Dni Kariery 2017, czyli nie ma pracy w moim zawodzie

By marca 19, 2017


W czwartek 16 marca miałam okazję uczestniczyć w katowickiej edycji Dni Kariery, która odbyła się w hotelu angelo by Vienna House - tym wielkim, betonowym klocku przy Sokolskiej. Jako młoda dziennikarka z aspiracjami, wybrałam się poszukać sensownej pracy, bo i mieszkanko by się przydało, i te codzienne dojazdy z Zabrza denerwują, a pieniążków mało. Oczywiście rozglądałam się za zatrudnieniem, które jest w jakikolwiek sposób powiązane z moim kierunkiem studiów. Czy je znalazłam? Oczywiście, że nie! Pomimo tego serdecznie zapraszam na relację z imprezy, bo zdecydowanie jest o czym opowiadać.

MAM PUSTO W CV

Zauważyłam to, bo musiałam rano wydrukować parę kopii dla pracodawców w celu podzielenia się swoim nieistniejącym wykształceniem i doświadczeniem. Z bólem zauważyłam, że w aplikacji mam jedynie wpisane trwające studia, sprzedaż obnośną w Oriflame i wolontariat na dziecięcym oddziale onkologicznym, który przydałby mi się może do pracy w przedszkolu, nie dziennikarstwie. Do tego miałam dopisany angielski na poziomie C1, który jest chyba jedyną mocną stroną mojego CV. Chciałam jeszcze dołączyć wzmiankę o biegłej obsłudze komputera, ale zrezygnowałam, bo kłamstwo ma krótkie nogi. A nóż-widelec musiałabym pracować na Ubuntu i nie potrafiłabym zamknąć okna dialogowego? Wtedy dopiero byłby wstyd! No, więc zabrałam te aplikacje i wybrałam się do angelo by Vienna House uprzednio kupując w świeżo otwartej Żabce kawę za złotówkę. Miałam też ze sobą dobrą znajomą z AIESEC, czyli organizacji, która organizowała powyższe wydarzenie.

GÓRCZYK VS. STARTUPY

Wejście do hotelu wiązało się z okazaniem ważnego biletu na Dni Kariery. Pokazałam więc swój i wpuszczono mnie do głównego holu pełnego firmowych stanowisk. Wiedziałam, że najpierw powinnam udać się do Silesionu, gdzie szukają pierwszorocznych dziennikarzy, ale zostawiłam to na później, bo za cholerę nie mogłam znaleźć ich straganu. Wybrałyśmy się więc na stoisko związane ze StartUpami, które niesamowicie interesują znajomą planującą otwarcie własnej firmy z grającymi lustrami. Przedstawiciel nudził niesamowicie i niemal zasnęłam, Nic dziwnego, bo przecież zupełnie nie interesuję się przedsiębiorczością. Odeszłam więc od stoiska nadal nie mając pojęcia, co kryje się pod pojęciem StartUpu. Cóż, miałam nadzieję, że ktoś inny mi to wytłumaczy, bo ciekawskie ze mnie dziecko. Na szczęście spotkałam wesołego przedstawiciela organizacji AIESEC, który rozwiał moje wątpliwości i w ramach tego, że mam w krzyżu własną firmę, zaprosił do międzynarodowego wolontariatu. Niestety jego teoria poderwania pięknie ubranej i wymalowanej Górczyk spaliła na panewce i skończyła się na rozmowie o Czechach. Chociaż ja tam się cieszę. Może nie założę własnej firmy, ale mam możliwość kolejnej wizyty w Pradze za śmieszne grosze. Piękna sprawa.

SZUKAMY STAŻYSTY

Wybrałam się również do stoiska, które poszukiwało ludzi z dobrą znajomością języków obcych. Przedstawicielka pochwaliła mój angielski i zaproponowała wakacyjny staż w firmie. Prawie się zgodziłam, ale przypomniałam sobie, że nie studiuję filologii i powinnam wybrać się na praktyki związane z moim kierunkiem studiów. Zapytałam więc o pracę podczas roku akademickiego, ale z powodu dziennych studiów odmówiono mi kolejny raz, bo rzekomo nie będę dyspozycyjna, a grafik nie jest elastyczny. Doszłam do wniosku, że pozostaje mi jedynie McDonald's i rozlewanie piwa w Ambasadzie Śledzia. Tam na pewno mieliby dla mnie miejsce wieczorem, w przeciwieństwie do poważnych, międzynarodowych firm. Dorzucę jeszcze jedno - kolejne branżowe stoiska zaprosiły mnie również na miliardy praktyk, ale nikt nie chciał zaproponować mi stałego zatrudnienia. Katowicka telewizja również. A potem zostawiłam papiery firmie ubezpieczeniowej. Teraz czekam na odzew, może będę miała pracę.


Sami widzicie, że wydarzenie zakończyło się dla mnie całkiem optymistycznie. Jeśli chcielibyście wpaść na Dni Kariery odbywające się w waszych miastach (3 jeszcze zostały!), powyżej znajduje się rozpiska ukradziona z Kariery w finansach. Zapraszam, zapraszam, będzie fajnie.

Przeczytaj również

0 komentarze